Test Vauxhall Astra Electric Sports Tourer: więcej zasięgu dla brytyjskiej ikony
oryg.: Vauxhall Astra Electric Sports Tourer review: more range for UK stalwart
Cichy brytyjski sukces trwa w nowym wydaniu z odświeżonym wyglądem i większym akumulatorem w wersji elektrycznej. Vauxhall Astra to jeden z najlepiej sprzedających się samochodów w Wielkiej Brytanii w ostatnich latach, który przez 46 lat i osiem generacji znalazł ponad trzy miliony nabywców. Mimo to wciąż jest nieco niedoceniany. Trudno wyobrazić sobie, by zniknięcie Astry wywołało tak samo duże poruszenie jak upadek jej krócej żyjącego rywala, Forda Focusa. A warto ją docenić, bo ten długoletni konkurent Volkswagena Golfa wciąż trzyma się mocno, bohatersko walcząc z hegemonią SUV-ów. Samochód przeszedł właśnie lifting i obecnie oferuje szerszą gamę niż kiedykolwiek: do wyboru są nadwozia hatchback oraz kombi Sports Tourer oraz napędy spalinowy, hybrydowy, hybryda plug-in lub w pełni elektryczny. Vauxhall podkreśla wyrównanie cen w obu nadwoziach i trzech wersjach zelektryfikowanych (najtańsza pozostaje wersja spalinowa), ale to nieco mylące: dzięki brytyjskiej dopłacie do samochodów elektrycznych, wersja EV jest w rzeczywistości o 1500 funtów tańsza od hybrydy lub hybrydy plug-in, nawet przed uwzględnieniem niższego podatku VED w pierwszym roku i stawek BIK. Wszystko to sprawia, że testowany Vauxhall Astra Sports Tourer Electric to prawdziwy okaz, nawet w topowej wersji wyposażenia Ultimate za 32 495 funtów (wersja podstawowa Griffin to wydatek 28 495 funtów).