oryg.: Audi Could Save Its Five-Cylinder The Same Way Lamborghini Saved Its V12
Normy Euro 7 zagrażają 2,5-litrowemu silnikowi, który przyniósł sławę modelowi RS3, ale Audi jeszcze nie jest gotowe podpisać wyroku śmierci tej jednostki.
oryg.: Genesis GV90 revealed: Rolls-Royce rival is Europe's largest EV
Genesis podnosi stawkę w segmencie luksusowych samochodów, prezentując nowy flagowy SUV GV90, który nawiązuje do Bentleya Bentaygi. GV90 to wersja produkcyjna konceptu Neolun zaprezentowanego w 2024 roku i jest większy oraz bardziej luksusowy niż jakikolwiek dotychczasowy model marki. Samochód stanowi początek reinwencji marki Genesis należącej do Hyundai, która obchodzi dziesięciolecie od debiutu pierwszego własnego modelu – limuzyny G90. Prezes Hyundai Motor Group Jose Muñoz nazwał GV90 „kamieniem milowym”, ponieważ „otwiera nowy rozdział dla Genesis, opierając się na naszej historii odważnej innowacji, podnoszącym doświadczeniu klientów i niezachwianym zobowiązaniu do doskonałości”. SangYup Lee, szef designu Hyundai Motor Company, który wcześniej współprojektował Bentayga w grupie VW, nazwał GV90 „samochodem statusu” i stwierdził, że może to być pierwszy prawdziwie luksusowy model marki, a nie tylko „premium”. Dodał, że zmiana ta nie jest dla nas oceną prawdziwych rywali – to klient zdecyduje, inaczej byłoby to egoizmem. Obiecuje słuchać i reagować na potrzeby klientów. Według Lee GV90 zwiastuje nową erę Genesis jako marki „pluralistycznej”, nie skupiającej się tylko na jednej nisze, opisując trzy filary marki: luksus, osiągi oraz tzw. „cool factor”, które wszystkie mają swoje miejsce w przyszłości Genesis. Mierząc prawie 5,3 metra długości – więcej niż modele rodzeństwa Kia EV9 i Hyundai Ioniq 9 – GV90 jest zbliżony pod względem długości do Rolls-Royce’a Cullinan oraz najdłuższej wersji EWB Bentaygi. Będzie największym dostępnym samochodem elektrycznym w Europie, gdy trafi do sprzedaży przyszłego roku. Opiera się na zmodyfikowanej wersji modularnej architektury EV grupy Hyundai, oznaczonej eMP (Electric Mobility Prime), którą marka określa jako „wyłączną” dla swoich flagowych modeli i określa jako „koronację podniesionej gościnności Genesis”, nawiązując do polityki „Son-nim”, traktującej każdego klienta jako honorowego gościa. Rozstaw osi wynosi 3245 mm, podłoga jest płaska w całym wnętrzu, a smukła, pionowa kokpita tworzą wrażenie przestronnego, przypominającego prywatny odrzutowiec wnętrza, które odróżnia się od wnętrz bardziej masowych modeli marki. GV90 będzie oferowany w wersji siedmioosobowej lub w układzie czteromiejscowym VIP (z obracanymi przednimi fotelami) w najwyższej wersji wyposażenia Neolun, która dodatkowo posiada bezsłupkowe, odwrotnie otwierane tylne drzwi. Innowacyjny mechanizm podwójnego ruchu z zawiasem przesuwnym pozwala otwierać te drzwi niezależnie od przednich, co ułatwia wsiadanie i wysiadanie pasażerom tylnej kanapy – rozwiązanie, które różni się od wcześniej stosowanych w Mazda RX‑8, BMW i3 i Mazda MX‑30. Dodatkowe wzmocnienia nadkompensują brak słupka B, jednak Lee przyznał, że realizacja tego pomysłu była jednym z największych wyzwań przy przenoszeniu konceptu Neolun do produkcji. „Ten samochód nie był tylko ćwiczeniem projektowym – naprawdę wymagał od naszych zespołów inżynieryjnych, produkcyjnych i dostawców maksimum wysiłku. Ukryty słupek B w małym aucie typu BMW i3 jest trudny, ale wykonalny; wykonanie tego w aucie tej wielkości i wagi, przy jednoczesnym uzyskaniu pięciogwiazdkowego wyniku w testach zderzeniowych, graniczyło z niemożliwością.” Wnętrze oferuje także oświetlenie ambientowe oraz system audio Bang & Olufsen z 25 głośnikami, który wprowadza funkcję Virtual Venue odwzorowującą charakterystyczną akustykę sal koncertowych takich jak Boston Symphony Hall czy Wembley Stadium. Materiały wykończeniowe zostały dobrane, aby spełniać oczekiwania związane z detalem flagowego modelu – obejmują prawdziwy kamień, drewnianą podłogę z ogrzewaniem podłogowym oraz wełnę kaszmirową. Lee podkreślił, że głównym celem zespołu projektowego było zachowanie jak największej liczby cech konceptu Neolun w wersji produkcyjnej: 24‑calowe koła, pełnowymiarowe tylne światła OLED, drewniana podłoga z podgrzewaniem oraz reflektory o wyglądzie kryształowej biżuterii, wykonane techniką zimnego wtrysku. Według niego nawet udało się poprawić niektóre elementy względem konceptu – na przykład reflektory, które w wersji konceptowej były bardziej dwuwymiarowe, w produkcyjnym wydaniu prezentują się jeszcze lepiej, bardziej jak klejnoty. W kokpicie centralnym elementem jest wolnostojący ekran dotykowy o przekątnej 23,6 cala, działający pod nowym systemem multimedialnym Pleos od Hyundai. Po zaparkowaniu można go podnieść o 90 mm, uzyskując ekran kinowy o przekątnej 24,6 cala, wyświetlający szeroką gamę treści multimedialnych. Dostępny jest także wyświetlacz przezierny o przekątnej 25 cala, który według Genesis pozwala kierowcy obserwować prędkość, wskazania nawigacji oraz ostrzeżenia systemów wspomagania kierowcy (ADAS) bez odrywania wzroku od drogi. Dzięki dużej powierzchni nadwozia GV90 pomieści ogromny akumulator o pojemności 123,5 kWh, który powinien zapewnić zasięg do około 500 km (311 mil). Standardowo wyposażony w układ 800 V, pojazd może ładować się mocą do 350 kW, a według producenta naładowanie od 10 do 80 % zajmuje zaledwie 22 minuty. Akumulator zasila dwa silniki – jeden z przodu, drugi z tyłu – łącznie generujące 648 KM i 590 lb ft momentu obrotowego, co czyni GV90 najmocniejszym elektrykiem w gamie Hyundai Group, w tym niż nowy GV60 Magma. Każdy silnik wyposażony jest w własny mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu – pierwsza taka aplikacja w marce – co ma optymalizować przekazywanie mocy na każde koło w każdych warunkach; dodatkowo jako standard montuje się kierowanie tylnymi kołami. Genesis zapewnia, że efekt to „zwinne prowadzenie” w szybkich zakrętach oraz większa stabilność na śliskiej lub nierównej nawierzchni. Zawieszenie pneumatyczne z wielokomorowym układem i regulacją wysokości oraz zaworami adaptacyjnymi zapewnia optymalny balans między tłumieniem nierówności a kontrolą nad karoserią. Szyby mają grubość powyżej 5 mm po obwodzie dla maksymalnej wygłuszenia, natomiast przednia szyba pokryta jest cienką warstwą metalu, która może odmrażać szkło niezależnie od klimatyzacji wnętrza. Opcjonalny dach panoramiczny wykorzystuje technologię ciekłych kryształów, pozwalającą na niezależną regulację przejrzystości w sześciu sekcjach. GV90 trafi do sprzedaży w Korei Południowej następnego miesiąca, a w Europie w pierwszej połowie 2027 roku; dokładny termin wejścia na brytyjski rynek nadal nie został potwierdzony. Na razie nie podano cen, ale będzie to najdroższy model w ofercie marki, a zamówienia mają ruszyć po przekroczeniu granicy 100 000 funtów.
oryg.: 10,000rpm, £354k Ford Escort is a car 'nobody else could build'
Boreham Motorworks przygotowuje oficjalną reinterpretację rajdowej ikony, której dostawy mają rozpocząć się na początku przyszłego roku. Firma dopracowuje swój kontynuacyjny Mk1 Ford Escort wyceniony na 354 tys. funtów – twórcy obiecują, że retro, ważący mniej niż tonę dwudrzwiowy model będzie czymś zupełnie innym w tej półce cenowej. Mk1 RS, już ukazany w finalnej wersji produkcyjnej, jest pierwszym z serii samochodów kontynuacyjnych stworzonych z oficjalnym błogosławieństwem Forda przez zespół czołowych projektantów i inżynierów branży. Boreham potwierdził już nową interpretację rajdowego RS200 z grupy B, a cały katalog Forda stoi przed brytyjską firmą otworem, gdy wyznacza sobie niszę na rynku samochodów sportowych. Z pierwszymi przekazami klientom za kilka miesięcy, muł testowy jest obecnie eksploatowany na brytyjskich ośrodkach testowych w celu dopracowania krzyczącego, wyczynowo przygotowanego silnika „Ten‑K” – całkowicie autorskiego rozwoju, którego nazwa wskazuje na czerwoną linię przy 10 000 obr./min. Silnik rozwija moc porównywalną z Volkswagenem Golf R, a przy masie co najmniej 100 kg mniejszą niż Mazda MX‑5 zapowiada się jako najszybszy i najbardziej ekstremalny drogowy Escort jak dotąd. Boreham nie podał jeszcze dokładnych danych o osiągach, ale powinien nadążać za większością współczesnych supersamochodów. Poza przyspieszeniem na prostej, firma koncentruje się na zapewnieniu, że jej debiutowy model będzie tak samo angażujący w prowadzeniu i użyteczny na co dzień, co rywale w podobnym przedziale cenowym od dużych producentów. Jednak pozostanie bardziej ekskluzywną propozycją. Produkcja będzie początkowo rozwijać się powoli: tylko 10 samochodów przeznaczono do produkcji w 2027 roku, aby wczesnym etapie życia modelu wyłapać ewentualne problemy – łącznie planuje się 150 sztuk. „Nie chcieliśmy samochodu, który każdy mógłby uznać za możliwy do samodzielnego zbudowania”, powiedział John Mitchell, dyrektor ds. dziedzictwa Forda w Boreham (na zdjęciu po lewej). Członek oryginalnego zespołu Ford Motorsport odpowiedzialnego za wszystkie modele Escort RS, a także za Capri 2.8 Injection i Sierra Cosworth, dodał: „Musiał być po prostu inny.” Projektant Wayne Burgess, wcześniej główny projektant w JLR i Aston Martin, wyjaśnił, że jego ambicją było stworzenie Mk1 Escorta, którego zawsze pragnął, mając wcześniej pięć takich samochodów. Jego podstawowa konstrukcja opiera się na samochodzie turystycznym używanym przez Alan Mann Racing – który Boreham obecnie odtwarza zgodnie z oryginalną specyfikacją. Ten rajdowy Escort miał przednią oś przesuniętą o 30 mm do przodu w stosunku do wersji drogowej, co, według Burgessa, poprawia stosunek deski do osi i proporcje. „Brzmiejąc jak opis Jaguara E‑Typa, ten samochód posiada wszystkie te klasyczne cechy”, stwierdził. Burgess podkreślił, że bardzo zależało mu na właściwej relacji między kołami a nadwoziem. 15‑calowe felgi są większe niż oryginalne 13‑calowe, ale nadal są obute w grube opony, aby zachować charakterystyczny wygląd Escorta. Oferowane będą różne wzory felg, hołdujące tym z tamtego okresu, w tym Rostyles i Minilites. We wnętrzu wprowadzono pewne ustępstwa na rzecz użyteczności: pojawiło się radio z Bluetooth, klimatyzacja i podświetlane przyrządy. Jednak tylne siedzenia zostały usunięte. Charakterystyczne elementy Escorta zostały zachowane – choć sześciotarczowy panel przyrządów, według Burgessa, „nie jest najłatwiejszy do odczytania przez kierownicę”, musiał pozostać jako element sygnujący. „Naprawiliśmy krzywą [zesuniętą] kolumnę kierowniczą, ale zostawiliśmy przyrządy”, dodał. Tak samo znajdziemy zegary rajdowe Breitling oraz pięciobiegową skrzynię dog‑leg z wysoką dźwignią typu rajdowego, opracowaną specjalnie przez specjalistę od przekładni motorsportowych Holinger, aby zapewnić precyzyjne, charakterystyczne „kerchunk” przy zmianie biegów. Spośród wszystkich nowych elementów Mk1 RS Burgess wyróżnił zawiasy maski i bagażnika jako jedne z ulubionych – mimo że nigdy wcześniej nie projektował zawiasów, czerpał inspirację z zestawów modelowych samolotów Spitfire, które składał w młodości. „Treść projektowa tego samochodu – jej gęstość – znacznie przewyższa to, co znajdziesz w normalnym samochodzie produkowanym seryjnie”, dodał. Pod maską dyrektor techniczny Simon Goodliff wyjaśnił, że ambicją Borehama było zbudowanie samochodu o „tradycyjnym podejściu, ale z bardzo nowoczesnymi technologiami, materiałami i metodami”. Przykładowo, znajduje się elektryczny wspomagacz kierownicy ułatwiający manewry przy niskich prędkościach, który jednak jest wyłączany przy wyższych prędkościach, aby zapewnić większe wyczucie. Podstawowa formuła nowego samochodu odzwierciedla oryginał, zachowując wolnossący silnik czterocylindrowy, manualną skrzynię biegów i sztywny tylny most. „Zawsze chcieliśmy mieć sztywny tylny most”, powiedział Goodliff. „Escorty z niezależnym zawieszeniem tylnej osi nie są drogą do przodu.” Jednak wiele pracy włożono w wzmocnienie i odchudzenie tych elementów. Tylny most został całkowicie przeprojektowany – otrzymał cienkościenną obudowę dla różnicowego mechanizmu Quaife z biasowaniem momentu, do której wtłaczane są rury tytanowe, oraz wiertane wały napędowe. Sam most oszczędza aż 40 kg. Opisany przez Goodliffa jako „silnik wyścigowy”, Ten‑K generuje 325 KM przy masie jedynie 85 kg. Jest połączony z suchą misą olejową, oddychającymi pojedynczymi przepustnicami oraz rozwijanym zbiornikiem powietrza z włókna węglowego. „W sumie, z elektryczną klimatyzacją i pełną skórzaną tapicerką, waży mniej niż tonę”, powiedział Goodliff. „W zależności od specyfikacji możemy go zbudować nawet do 895 kg.
oryg.: Chinese car makers take a fifth of the UK market – can they keep growing?
Przystępne cenowo pojazdy zelektryfikowane napędzają ogromny wzrost sprzedaży samochodów chińskich, podczas gdy tradycyjne firmy mają trudności z utrzymaniem konkurencyjności. Chińskie marki odpowiadały za niemal jedną piątą wszystkich rejestracji w Wielkiej Brytanii w lipcu, gdyż nowicjusze Omoda-Jaecoo i BYD niemal jednocześnie świętowały swoją 100 000-tą sprzedaż w UK. Kombinacja atrakcyjnych cen, zelektryfikowanych układów napędowych i wysokiego poziomu standardowego wyposażenia przekonuje coraz więcej klientów do przejścia na chińskie marki, kosztem bardziej ugruntowanych producentów, którzy mają trudności z dorównaniem im pod względem kosztów. Udział chińskich marek wyniósł 19,1% w lipcu, według danych branżowej organizacji SMMT. Udział od stycznia do lipca osiągnął 17,7% po przekroczeniu łącznej sprzedaży 200 000 sztuk. Autocar nie uwzględnia w swoich statystykach Volvo i Polestar należących do Geely. Tempo, w jakim nowi chińscy gracze wyprzedzają marki obecne na brytyjskim rynku od dziesięcioleci, jest bezprecedensowe. Omoda-Jaecoo, dywizja Chery, przekroczyła w lipcu granicę 100 000 łącznych sprzedaży w Wielkiej Brytanii po wprowadzeniu marki Omoda w sierpniu 2024 roku oraz Jaecoo w styczniu 2025 roku. Łączny udział tych dwóch marek wyniósł w tym roku 4,8%, co jest wyższe niż udział Mini, Hyundaia, Mercedesa czy Škody. Po dodaniu własnej marki Chery, udział firmy wyniósł 6,4%, przewyższając wynik Forda. Jednocześnie BYD zanotowała swoją 100 000-tą sprzedaż w lipcu po wprowadzeniu marki w marcu 2023 roku z modelem Atto 3. Razem z Chery, BYD stała się najsilniejszym konkurentem należącego do SAIC MG, które posiadało udział 4,3%. Za wielką trójką, Leapmotor wspierany przez Stellantis oraz własna marka Geely przekroczyły w lipcu próg udziału 1%. Błyskawiczny wzrost kontrastuje z względnie powolnym przyjęciem innych marek na brytyjskim rynku. Na przykład, po wejściu Hyundaia na brytyjski rynek w 1982 roku, nawet po dziesięciu latach nadal sprzedawał mniej niż 10 000 samochodów rocznie. Tesla natomiast świętowała w 2024 roku swoją 200 000-tą sprzedaż w Wielkiej Brytanii, czyli 14 lat po wprowadzeniu pierwszego modelu. „Napływ chińskich marek na brytyjski rynek przyspieszył w ciągu ostatnich trzech lat z prędkością niespotykaną dotąd” – powiedział Ian Plummer, dyrektor handlowy Autotrader, w rozmowie z Autocar. „Nowe marki już znajdują się na granicy osiągnięcia jednej piątej rynku, poziomu, który pięć lat temu uważaliśmy za możliwy do osiągnięcia dopiero pod koniec dekady.” Wielka Brytania stwarza idealne warunki dla chińskich marek, które wystarczająco szybko dojrzały na własnym rynku, aby opracować modele akceptowalne dla brytyjskich konsumentów w cenach odzwierciedlających znacznie niższe koszty produkcji w Chinach. Autotrader informuje, że zainteresowanie konsumentów przekracza ich obecny udział w rynku, co wskazuje na możliwość dalszego wzrostu sprzedaży. Plummer obecnie prognozuje, że udział 30% może być możliwy do osiągnięcia do 2030 roku. „Ich wzrostowa trajektoria nie wydaje się gotowa do osłabienia w najbliższym czasie” – dodał. Decyzja Wielkiej Brytanii o niezastosowaniu ceł typu unijnego na samochody elektryczne produkowane w Chinach zwiększyła sprzedaż chińskich marek w momencie, gdy coraz więcej nabywców zwraca się ku pojazdom elektrycznym lub hybrydowym plug-in, aby zrekompensować wzrost cen paliw spowodowany wojną w Iranie. Chińscy producenci samochodów odpowiadali za 18% sprzedaży pojazdów elektrycznych w Wielkiej Brytanii od początku roku do lipca, natomiast ich udział w sprzedaży hybryd plug-in wynosił ogromne 41%, według danych SMMT. Zainteresowanie Wielkiej Brytanii samochodami chińskimi jest największe w Europie. Był to trzeci co do wielkości rynek eksportowy dla chińskich samochodów po Rosji i Brazylii, z dostawą 255 260 sztuk w pierwszym półroczu tego roku, według danych China Passenger Car Association. Z tej liczby 181 260 stanowiły pojazdy elektryczne lub hybrydy plug-in, co według danych jest ponad dwukrotnością wyniku z analogicznego okresu roku poprzedniego. Eksporty stanowią korzyść dla chińskich producentów samochodów, którzy borykają się z gwałtownym spadkiem popytu na rodzimym rynku, najbardziej recientemente spadkiem wynoszącym 21% w lipcu. Jednocześnie eksporty wzrosły o 54% od stycznia do lipca w porównaniu z poprzednim rokiem. Sukces Chin zadał cios ugruntowanym producentom samochodów, którzy zmagają się z kosztami elektryfikacji. Wielka Brytania zmodyfikowała swój program dotacji dla samochodów elektrycznych, aby uniknąć wypłacania zachęt chińskim producentom lub eksportującym stamtąd, jednak sprzedaż nie uległa znacznemu spadkowi, ponieważ Chińczycy oferują porównywalne rabaty. Ugruntowani producenci są niechętni otwarcie wzywać brytyjski rząd do nałożenia ceł równych tym, które UE nakłada na samochody elektryczne produkowane w Chinach. „Nie mam nic przeciwko Chińczykom i chińskiej konkurencji, wcale nie. Jedynie zależy mi na uczciwej konkurencji” – powiedział Hans De Jaeger, szef europejskiego oddziału Honda, w rozmowie z Autocar. „My w Honda znaleźliśmy się w podobnej sytuacji i znaleźliśmy swoje miejsce na europejskich rynkach.
oryg.: Genesis GV90 revealed: Limo-SUV is Europe's largest electric car
Genesis GV90 to flagowy elektryczny SUV o wymiarach porównywalnych z Bentleyem Bentaygą, który marka przedstawiła jako gotową do produkcji wersję konceptu Neolun z 2024 roku. Prawie 5,3 metra długości i rozstaw osi 3245 mm czynią go największym elektrycznym samochodem dostępnym w Europie. Posiada ogromny akumulator o pojemności 123,5 kWh, zapewniający zasięg do około 500 km, oraz możliwość ładowania mocą do 350 kW (10‑80% w 22 minuty). Napęd stanowi para silników o łącznej mocy 648 KM i momencie obrotowym około 800 Nm, każdy z własnym mechanizmem różnikowym o ograniczonym poślizgu, a także standardowy skręt tylnej osi. Wnętrze oferuje przestronną kabinę z płaską podłogą, ośmio‑osobową lub czteromiejscową wersją VIP z obracającymi się fotelami przednimi oraz drzwiami tylnymi otwieranymi przeciwnie do kierunku jazdy bez słupka środkowego. Do dyspozycji jest 23,6‑calowy wolnostojący ekran dotykowy systemu Pleos, który po podniesieniu o 90 mm staje się 24,6‑calowym ekranem kinowym, a także 25‑calowy wyświetlacz przezierny i system audio Bang & Olufsen z 25 głośnikami oraz funkcją Virtual Venue odtwarzającą akustykę sal koncertowych. Wykończenie obejmuje prawdziwy kamień, drewno i kaszmir, a zawieszenie pneumatyczne z regulowaną wysokością i adaptacyjnymi amortyzatorami zapewnia komfort oraz zwrotność. GV90 trafi do sprzedaży w Korei Południowej już następnego miesiąca, a w Europie w pierwszej połowie 2027 roku; ceny mają zaczynać się powyżej 100 000 funtów.
oryg.: Yep, the Backwards Doors Are Real: Genesis GV90 Is a Super-Luxe SUV From Space
Dzięki drzwiom typu coach, nietypowemu designowi i poduszkom powietrznym w dachu, Genesis GV90 robi wrażenie, którego nie pomylicie z żadnym innym luksusowym SUV-em.
oryg.: Genesis’ New GV90 Wants BMW Money With Rolls-Royce Tricks
Z 657 KM, akumulatorem o pojemności 123,5 kWh oraz wersją Neolun z drzwiami typu coach-door, Genesis GV90 celuje bezpośrednio w szczyt luksusowej klasy SUV.
oryg.: BMW’s New Wagon Is The Cure For Everyone Bored By Electric SUVs
Duży pakiet akumulatorów o pojemności 108,7 kWh zapewni, że BMW i3 Touring będzie tak samo praktyczny, jak napędzany silnikiem spalinowym model z serii 3