Znaleziono 3273 wpisów.

Ekstremalny Lamborghini Revuelto SV wjeżdża z mocą 1051 KM
Autocar Aktualności

Ekstremalny Lamborghini Revuelto SV wjeżdża z mocą 1051 KM

oryg.: Extreme new Lamborghini Revuelto SV storms in with 1051bhp

Wersja Super Veloce zmienia V12 Lamborghini w torowy potwór o kosmicznej mocy. Nowy Revuelto SV dostarcza jeszcze więcej siły ognia do hybrydowego hipersamochodu Lamborghini i jest – według szefa firmy Stephana Winkelmanna – „istotą DNA marki”. Czerpiąc inspirację z bolidów GT3, Lamborghini przekształciło Revuelto w piąty model Super Veloce, wprowadzając długą listę ulepszeń, które zwiększają przyczepność mechaniczną i docisk aerodynamiczny, obok wzrostu mocy. Serce auta to ten sam 6,5-litrowy silnik V12 co w zwykłym Revuelto, ale SV otrzymuje większy akumulator o pojemności 7,3 kWh zasilający trzy silniki elektryczne. To podnosi łączną moc o 50 KM do 1051 KM, co przewyższa rywala – Ferrari 849 Testarossa o mocy 1036 KM – i skraca czas przyspieszenia 0-100 km/h do 2,4 s. SV generuje też o 80% większy docisk niż wersja standardowa i o 10% więcej niż nawet ściśle limitowany Aventador SVJ. To zasługa nowego przedniego splittera, którego wane rozdzielające powietrze są podkreślone kolorem czerwonym, a także stałego tylnego spojlera zastępującego aktywny element zwykłego Revuelto. Tylny dyfuzor pozostał, ale jego spód został spłaszczony dla poprawy docisku. Ustawienie zawieszenia SV inspirowane jest samochodami wyścigowymi Lamborghini Squadra Corse, z nowymi amortyzatorami, które można ręcznie regulować pod kątem tłumienia kompresji i odbicia. Na każdym narożniku są 24 „kliknięcia” sztywności lub miękkości, a inżynierowie Lamborghini dostarczą właścicielom zalecane ustawienia do jazdy po drodze, na torze i w warunkach mokrych. Siła hamowania została poprawiona dzięki nowym tarczom ceramiczno-węglowym o średnicy 420 mm z przodu i 410 mm z tyłu. SV zyskuje również technologię czujników 6D wprowadzoną w modelu Temerario, która oblicza przechyły, kołysanie i skręt pojazdu, pozwalając na precyzyjniejszą kontrolę nad dynamiką. Lamborghini twierdzi, że te środki poprawiają opóźnienie o 11% przy dużych obciążeniach i skracają drogę hamowania o 10% we wszystkich warunkach. Hamulce mają też lepiej opierać się zanikowi. Standardem są opony Bridgestone Potenza Race R typu semi-slick, ale właściciele mogą wybrać mniej agresywne Potenza Sport do zmiennych warunków. Wnętrze kabiny zostało dostosowane tak, aby podkreślić wpływ motorsportu na wersję SV. Każdy kubełkowy fotel wykonany jest z jednego kawałka włókna węglowego i inspirowany designem foteli z limitowanego Fenomeno. Panele drzwi to również węgiel. Jednak redukcja masy osiągnięta dzięki zastosowaniu egzotycznych materiałów w SV jest niweczona przez masę dodaną przez większą hybrydową baterię. Choć cen jeszcze nie ujawniono, prawdopodobnie Revuelto SV będzie kosztować ponad 500 000 funtów. Produkcja zostanie ograniczona zaledwie do dwóch lat, a pierwsze auta trafią do klientów na początku 2027 roku.

Porsche 911 Slantnose powraca jako 691-konny supersamochód
Autocar Aktualności

Porsche 911 Slantnose powraca jako 691-konny supersamochód

oryg.: Slantnose Porsche 911 back as 691bhp supercar

Ekskluzywny Porsche Flachbau RS zmienia 911 GT2 RS w wyjątkowy hołd dla legendy z lat 70. Porsche oddało cześć słynnemu wyścigowemu „Moby Dick” 935/78, wyposażając poprzednią generację 911 GT2 RS w charakterystyczny, pochylony przód. Najnowsze zlecenie z działu Sonderwunsch („specjalne życzenie”) to unikatowy projekt stworzony we współpracy z partnerem tuningowym i wyścigowym Manthey. Stanowi on drastyczną metamorfozę GT2 RS, który był już jednym z najbardziej nastawionych na osiągi samochodów drogowych w historii marki. Projekt konwersji trwał trzy lata od początku do końca, mimo że skupiono się tylko na jednym egzemplarzu 911. Jednym z głównych wyzwań podczas rozwoju było zintegrowanie „płaskiego” przodu Flachbau z modelu 935/78 przy zachowaniu zgodności z przepisami ruchu drogowego. Konwersję zaprojektował weteran Grant Larson, który przeszedł na emeryturę pod koniec 2025 roku po 36 latach pracy dla Porsche – w tym po stworzeniu odradzonego modelu 935 zaprezentowanego w 2018 roku. Do kluczowych zmian w stosunku do bazowego 911 należą niżej osadzone błotniki przednie z żebrowanymi wlotami powietrza, które obniżają ciśnienie powietrza w nadkolach. Zmieniona konstrukcja nadkół wymusiła na Porsche modyfikację klapki wlewu paliwa i jej mechanizmu. W hołdzie dla samochodu wyścigowego Flachbau RS pozbawiono wygód, w tym systemu multimedialnego, głośników i wygłuszenia. Usunięto nawet poszczególne przewody w wiązce elektrycznej, aby zaoszczędzić na wadze. Dzięki temu auto jest o 31,6 kg lżejsze od bazowego GT2 RS. Jednostka napędowa pozostała bez zmian – turbodoładowany 3,8-litrowy sześciocylindrowy bokser generuje moc 691 KM i moment obrotowy 750 Nm. „Naszym celem była reinterpretacja ikonicznego wyglądu 935 bez kompromisów w zakresie bezpieczeństwa, technologii lub dopuszczalności do ruchu drogowego” – powiedział Alexander Fabig, wiceprezes Porsche ds. oferty produktowej i indywidualizacji.

Spyker powraca z supersamochodem C8 i zamierza w końcu dokończyć SUV-a
Autocar Aktualności

Spyker powraca z supersamochodem C8 i zamierza w końcu dokończyć SUV-a

oryg.: Spyker returns with C8 supercar – and plans to finally finish SUV

C8 Preliator XXV wyposażono w 4,0-litrowy V8 z podwójnym turbo o mocy 800 KM oraz podwozie budowane w Coventry. Holenderski producent samochodów sportowych wraca na rynek po latach nieobecności, reaktywując model C8 i planując dokończenie prac nad SUV-em, dwie dekady po premierze koncepcji. Po upadłości i długim sporze prawnym współzałożyciel firmy Victor Muller odzyskał prawa do historycznej nazwy marki w październiku 2025 roku. W czerwcu tego roku znaczący pakiet udziałów w Spykerze sprzedano ukraińskiemu magnacie kryptowalutowemu Wołodymyrowi Nosowowi, co przyspieszyło powrót marki. Pierwszym modelem nowej ery jest C8 Preliator XXV Coupé, rozwinięcie wersji C8 Preliator zaprezentowanej na salonie w Genewie w 2016 roku. Auto nawiązuje do lotniczej przeszłości Spykera z początku XX wieku – wyróżnia się felgami w stylu śmigieł i tylnymi światłami przypominającymi dopalacze odrzutowców. XXV opiera się na aluminiowej ramie przestrzennej montowanej przez podwykonawcę w Coventry i napędzany jest 4,0-litrowym V8 z podwójnym turbo. Jednostka generuje 800 KM i 999 Nm momentu obrotowego, a moc trafia na tylną oś za pośrednictwem 6-biegowej manualnej skrzyni biegów. Samochód jest w stanie rozpędzić się do ponad 349 km/h, jednak jak podkreśla Spyker, jego celem jest maksymalizacja zaangażowania kierowcy, a nie tylko osiągi. We wnętrzu niemal całkowicie zrezygnowano z ekranów – jedyna cyfrowa powierzchnia to wyświetlacz przezierny (HUD). Przełączniki i wskaźniki są „zamierzenie analogowe”. Auto oferuje także „butterfly mode”, które po naciśnięciu przycisku otwiera wszystkie panele, w tym maskę silnika, do celów wystawienniczych. Planowana produkcja XXV ograniczy się do 25 egzemplarzy. Ceny nie zostały jeszcze ujawnione, ale Spyker celuje w multimilionerów i miliarderów w nowej fazie działalności. Z tej okazji model zadebiutował na ekskluzywnym evencie The Quail, organizowanym w ramach Monterey Car Week w USA. Obok nowego supersamochodu Spyker rozważa powrót do wyścigów wytrzymałościowych w klasie GT3 i „ma zamiar” dokończyć rozwój SUV-a D8 Peking-to-Paris. Pojazd ten został po raz pierwszy pokazany jako koncept D12 (na zdjęciu powyżej) na salonie w Genewie w 2006 roku, ale wersja seryjna nigdy nie powstała.

Szalony Aston Martin Valen to V12 o mocy 838 KM
Autocar Aktualności

Szalony Aston Martin Valen to V12 o mocy 838 KM

oryg.: Wild new Aston Martin Valen is a V12 brute with 838bhp

Oparty na Vanquishu hyper-GT wyceniono na 1,5 mln funtów i oferuje niemal nieograniczone możliwości personalizacji. Aston Martin przekształcił Vanquisha w napędzanego V12 hyper-GT o nazwie Valen, który ma większą moc niż jakikolwiek inny samochód drogowy z silnikiem z przodu. Radykalny Valen to najnowszy model ultraekskluzywny od dywizji Special Vehicles Operations Aston Martina, twórców torowego Vulcana, speedstera DBR22 i jedynego w swoim rodzaju hipersamochodu Victor. Nowy hyper-GT wykorzystuje 5,2-litrową jednostkę V12 z podwójnym turbo z Vanquisha, ale moc zwiększono do 838 KM, co czyni go mocniejszym od każdego Astona, z wyjątkiem środkomosilowych Valhalli i Valkyrie. Moment obrotowy wynosi 1000 Nm, a Valen przyspiesza od 0 do 100 km/h w 3,1 s, tyle co Porsche 911 GT3 RS. Pochodzenie Valena od Vanquisha jest wyraźne w jego sylwetce, ale auto przeszło gruntowną przebudowę wewnątrz i na zewnątrz, zgodnie z podwyższoną osiągalnością i ekskluzywnością. Wysoki poziom personalizacji sprawi, że żadne ze 150 samochodów klientów nie będzie wyglądało tak samo. Mimo że striking wygląd Valena nawiązuje do oryginalnego DBS i jego następcy, Vantage, szef działu kreatywnego Aston Martina Marek Reichman powiedział, że to znaczące odejście od przeszłych modeli. "Valen dał nam okazję do zbadania i wyrażenia bardziej ekstremalnych emocji poprzez nowy język form i obróbkę powierzchni" – powiedział. Wyróżniające cechy obejmują nową, agresywną przód, który bierze motyw charakterystycznej atrapy Aston Martina i rozciąga go na cały przód, a także masywny spoiler typu kaczka, agresywne wąskie światła LED i, co najbardziej oczywiste, aerodynamiczne dodatki z włókna węglowego w stylu GT3, w tym ogromny tylny dyfuzor i progi zwiększające docisk. Jest też rzucający się w oczy nowy układ wydechowy, z dwoma końcówkami w dyfuzorze i dwoma przez jego środek. Górne końcówki są zawsze otwarte, podczas gdy dolna para ma zawory, otwierające się w najbardziej sportowych trybach jazdy. Zastosowanie włókna węglowego, aluminium, tytanu i magnezu pomogło uczynić Valena nawet o 110 kg lżejszym od jego odpowiednika Vanquish. Sam opcjonalny pakiet lekki oszczędza 16,9 kg, przynosząc obrabiane ramiona i zwrotnice zawieszenia z aluminium oraz śruby podwozia z tytanu. Tymczasem skrzynia biegów została przemapowana oprogramowaniem z wyścigowego Aston Martina Vantage GT4, dając bardziej agresywne zmiany biegów. Zachowanie pedału gazu zostało również zmodyfikowane tak, aby był bardziej czuły w drogowych trybach Sport i Sport+, podczas gdy skok pedału gazu jest wydłużony w trybie Track dla "kiedy priorytetem jest precyzja na granicy przyczepności". Zawieszenie zostało też usztywnione dzięki nowym sprężynom, a reakcja kierownicy została przyspieszona dla lepszej responsywności – dopełniając transformację Vanquisha z super-GT w broń o nieograniczonych osiągach. Simon Newton, dyrektor ds. osiągów pojazdów w Aston Martin, zasugerował, że ambicją było uwolnienie ukrytego potencjału sportowego Vanquisha. "Valen kanałuje bardziej oczywisty cel dynamiczny prawdziwego samochodu sportowego" – powiedział Newton, dodając, że zmiany "intensyfikują charakter sygnatury GT Aston Martina". Każdy ze 150 egzemplarzy Valena będzie kosztował 1,5 miliona funtów – zanim klienci sięgną do obszernego katalogu opcjonalnych dodatków. Obejmują one wykończenie zewnętrzne z odsłoniętego włókna węglowego, które można zabarwić na dowolny kolor życzony przez klienta, przez dział Q Aston Martina. Valen wykorzystuje również szeroko drukowanie 3D, na przykład wokół konsoli centralnej.

Ruszyły konsultacje w sprawie mandatu ZEV: przegląd może złagodzić cele sprzedaży samochodów elektrycznych
Autocar Aktualności

Ruszyły konsultacje w sprawie mandatu ZEV: przegląd może złagodzić cele sprzedaży samochodów elektrycznych

oryg.: ZEV mandate consultation launched: review could soften electric car sales targets

Przegląd ma na celu złagodzenie celów sprzedaży pojazdów elektrycznych w latach 2027–2035, ponieważ branża argumentuje, że są one nieosiągalne. Rząd oficjalnie uruchomił przegląd, który rozważy, czy złagodzić cele mandatu dotyczącego pojazdów o zerowej emisji (ZEV) dla sprzedaży samochodów elektrycznych w latach 2027–2035. Zamierza konsultować się z producentami samochodów, szerszą branżą i innymi interesariuszami, aby zmniejszyć procent sprzedaży EV, jaki producenci muszą osiągnąć między 2027 a 2035 rokiem, kiedy to zgodnie z obecnym planem wszystkie nowe pojazdy muszą być bezemisyjne. Rząd oświadczył, że jego celem jest zapewnienie, aby cele dotyczące struktury sprzedaży pojazdów elektrycznych określone w mandacie ZEV "pozostały przyjazne dla biznesu i osadzone w rzeczywistości". Rozpoczynając dziś (14 sierpnia) długo zapowiadaną konsultację, rząd zaprasza producentów pojazdów, dostawców, firmy ładowania, sprzedawców detalicznych i konsumentów do przedstawienia swoich opinii na temat realizacji planowanego wycofania pojazdów wyłącznie spalinowych do 2030 roku. Ruch ten następuje tuż po najlepszym miesiącu sprzedaży samochodów elektrycznych w Wielkiej Brytanii od 2019 roku, z rejestracjami wyższymi o 45% rok do roku w lipcu, co dało im udział w rynku przekraczający 25%. Rząd twierdzi, że ten wzrost jest częściowo dowodem na skuteczność jego programu dopłat do samochodów elektrycznych (Electric Car Grant), ale dodaje, że przegląd będzie dążył do dostosowania zasad sprzedaży ZEV w świetle "trudnych i złożonych globalnych warunków ekonomicznych, w tym zakłóceń w łańcuchu dostaw oraz niepewności taryfowej i handlowej". Rząd oświadczył, że chce "dać branży pewność co do wyników tak szybko, jak to możliwe" i wyznaczył termin zakończenia konsultacji na 23 października, co oznacza, że potrwa nieco ponad dwa miesiące; źródła wcześniej sugerowały, że zostanie ograniczona do sześciu tygodni. W rządzie istnieje obawa, że mandat ZEV zacznie wpływać na wykonalność marek działających w Wielkiej Brytanii, stawiając pod znakiem zapytania miejsca pracy. Będzie to ważna uwaga w trakcie przeglądu. Jednak możliwe jest, że nie zostaną wprowadzone żadne zmiany lub tylko drobne korekty, przy czym wszystkie opcje mają nadal być brane pod uwagę. Sekretarz transportu Heidi Alexander powiedziała: "Brytyjski rynek EV jest silny – sprzedaż rośnie, brytyjscy producenci i operatorzy punktów ładowania inwestują miliardy, obok naszego wsparcia w wysokości 7,5 mld funtów, w tym naszej dotacji do samochodów elektrycznych, która pomogła ponad 160 000 osób dokonać zmiany. "Słuszne jest, że trzymamy cele pod kontrolą, aby zapewnić, że są praktyczne i wspierają brytyjski przemysł. Cel końcowy się nie zmienił – ale musimy zabrać biznes w tę podróż i dokładnie to robimy dziś, zapewniając branży szansę na kształtowanie tego, jak tam dotrzemy." Bez względu na to, jakie będą dokładne zmiany, przegląd będzie niewątpliwie powitany przez niemal wszystkich tradycyjnych producentów samochodów, którzy od dawna argumentują, że cele są nieosiągalne i nie nadążają za zainteresowaniem rynkowym EV. Będzie to ich szansa, aby wypowiedzieć się oficjalnie i spróbować wpłynąć na zmianę polityki. Mandat ZEV został wprowadzony w 2024 roku i 22% sprzedaży musiało być elektryczne. W 2025 roku wzrósł do 28%, a w tym roku wynosi 33%. Cel na przyszły rok, pierwszy objęty przeglądem, wynosi 38%. Stamtąd gwałtownie rośnie do 52% w 2028 roku, do 66% w 2029 roku i do 80% w 2030 roku. Na tym etapie nie ma ustalonych celów na lata między 2030 a 2035 rokiem (100% elektryków). Szersze spojrzenie branży jest takie, że jest to po prostu nieosiągalne. Najnowsze dane dotyczące sprzedaży samochodów opublikowane przez Society of Motor Manufacturers and Traders ujawniły, że sprzedaż EV wzrosła o 44,5% rok do roku od lipca 2025 roku, ale bieżąca dynamika sprzedaży EV w tym roku wynosi nadal tylko jeden na cztery, gdy potrzebny jest jeden na trzy. Jeden przegląd mandatu ZEV został już przeprowadzony. Obniżył on kary za nieprzestrzeganie przepisów dla sprzedawanych samochodów z 15 000 funtów do 12 000 funtów i pozwolił na większy stopień elastyczności w przenoszeniu sprzedaży EV między latami, ponieważ producenci wprowadzali samochody elektryczne w różnym tempie. Producenci samochodów o małej objętości produkcji otrzymali również więcej czasu na złożenie wniosku, a pewne zwolnienia zostały zastosowane, przy czym potwierdzono, że samochody hybrydowe będą dopuszczone do sprzedaży od 2030 do 2035 roku. Przegląd będzie pierwszą poważną interwencją polityczną w branży ze strony administracji Andy'ego Burnhama. Istnieje autentyczna obawa co do wpływu mandatu ZEV na producentów samochodów, którzy zainwestowali w zakłady i ludzi w Wielkiej Brytanii przez wiele lat, i co to zrobi z ich wykonalnością, a tym samym z miejscami pracy. Istnieje również świadomość, że nowi chińscy uczestnicy rynku nie cierpią w ten sam sposób jak tradycyjni producenci samochodów, zmuszani do skręcenia w stronę EV. Nie stracą miejsc pracy ani nie anulują żadnych inwestycji rynkowych w Wielkiej Brytanii w taki sposób, jak zrobią to istniejący interesariusze. Pełny zakres przeglądu nie jest jeszcze znany, ale możliwe jest, że cele dla lat 2031–2034 również mogą zostać ustalone. Nie ma jeszcze wskazówek, czy sam termin 2035 roku jest przedmiotem przeglądu. Jednak biorąc pod uwagę rolę, jaką brytyjski park samochodowy odgrywa w szerszej legislacji dotyczącej zerowej emisji netto do 2050 roku, od dawna przewidywano i akceptowano, że zdecydowana większość nowych sprzedaży samochodów musi nadal być elektryczna do 2035 roku, jeśli prawnie wiążący cel zerowej emisji netto do 2050 roku ma zostać zrealizowany. Pisząc w zeszłym tygodniu na blogu, dyrektor generalny SMMT Mike Hawes powiedział, że mimo rekordowej sprzedaży EV popyt był o około 10–13% niższy od poziomów potrzebnych branży do przestrzegania mandatu ZEV w jego obecnej formie. Argumentował, że mandat może wymusić podaż, ale nie może wymusić popytu, a w rezultacie producenci samochodów byli zmuszani do wydawania miliardów na takie rzeczy jak rabaty, aby sztucznie stymulować popyt i zapełnić lukę. "To nie jest zrównoważony model biznesowy" – powiedział. "Każda funt wydany na rabaty to funt odjęty od inwestycji potrzebnych do utrzymania konkurencyjności Wielkiej Brytanii. "Ma to również znaczenie dla samej dekarbonizacji, ponieważ EV produkowane w Wielkiej Brytanii zazwyczaj zawierają mniej wbudowanego węgla niż wiele z nich z innych miejsc – punkt często ignorowany lub odrzucany jako "poza zakresem", mimo że zmiana klimatu jest problemem globalnym. A jeśli sprzedaż pojazdów w Wielkiej Brytanii stanie się coraz bardziej kosztowna w wyniku tego, przypadek inwestowania tutaj jest tym samym osłabiany, niezależnie od tego, gdzie te pojazdy są sprzedawane." Dodał, że żaden producent sprzedający w Wielkiej Brytanii, czy to zgodny z mandatem ZEV, czy nie, krajowy czy importujący, nie wierzy, że Wielka Brytania jest na dobrej drodze do osiągnięcia celu na 2030 rok, którym jest 80% udziału EV w rynku. "W związku z tym pilna reforma mandatu jest potrzebna, wraz z odnowionym zaangażowaniem wszystkich interesariuszy w budowanie zaufania konsumentów" – powiedział Hawes.