Zietlow wyruszył latem 2025 roku z Centrum Obsługi Klienta Volkswagen Samochody Dostawcze w Hanowerze – miejsca, w którym powstaje również ten model. Od tego czasu ID. Buzz, wyposażony w opony Giti Tire dostępne w produkcji seryjnej, przemierzył sześć kontynentów: trasa prowadziła przez wielkie miasta, pustynie i pasma górskie. Po drodze samochód został naładowany ponad 300 razy, w najbardziej zróżnicowanych warunkach klimatycznych, a 16 razy pokonał morze na pokładzie statku kontenerowego.
Dla Volkswagen Samochody Dostawcze szczególnie istotny jest jeden rezultat: ID. Buzz pokonał całą trasę dookoła świata bez ani jednej awarii technicznej. Po powrocie TÜV Nord potwierdził ponadto, że stan techniczny wysokonapięciowego akumulatora wynosi 95,75 procent.
Rainer Zietlow: „Nie miałem żadnych problemów technicznych!”
Podróż dopiero co dobiegła końca. Co z rekordowej wyprawy ID. Buzzem najbardziej zapadło Panu w pamięć?
Rainer Zietlow:
W tej chwili jestem po prostu dumny. To był mój największy projekt w ciągu 20 lat, a zarazem – trwając rok i cztery miesiące – najdłuższe przedsięwzięcie, jakie kiedykolwiek realizowałem. I nie uwzględniam nawet sześciu miesięcy intensywnych przygotowań. Od 2005 roku realizuję wyłącznie projekty z wykorzystaniem modeli Volkswagena, a ID. Buzz World Tour jest jednym z najważniejszych punktów mojej kariery, także dlatego, że po raz pierwszy odwiedziliśmy wszystkie kluczowe rynki marki, korzystając wyłącznie z napędu elektrycznego. Jestem szczególnie dumny z tego, że udało nam się pokonać tak ogromny dystans bez żadnych problemów technicznych, również w naprawdę wymagających regionach. Trzeba umieć dostosować się do bardzo różnych warunków drogowych i sposobów poruszania się po drogach, a 20 lat doświadczenia bardzo w tym pomaga.
Niemal 100 000 kilometrów w ID. Buzz. Co w tym samochodzie przekonało Pana najbardziej?
Rainer Zietlow:
Przede wszystkim to, że nigdy nie miałem żadnych problemów technicznych. Dla mnie to najważniejsza kwestia. Na koniec wyprawy potwierdził to również niemiecki TÜV Nord, który przeprowadził kontrolę samochodu przed podróżą i po jej zakończeniu. Podczas takiej wyprawy widać różnicę między silnikiem spalinowym a samochodem elektrycznym. W wielu częściach świata olej napędowy może zawierać dużo siarki lub być zanieczyszczony wodą, konieczna jest wymiana oleju, istnieje też ryzyko przegrzania silnika, w samochodzie elektrycznym wszystkie te kwestie odpadają. Oczywiście trzeba planować ładowanie i wcześniej sprawdzać dostępność punktów ładowania. Jeśli jednak się to uwzględni, samochód elektryczny ma przewagę. A rekord został ustanowiony seryjnym ID. Buzz’em i właśnie to jest najważniejszy przekaz dla klientów: to działa!
Odwiedził Pan 92 kraje i ładował samochód ponad 300 razy. Jak ocenia Pan stan elektromobilności na świecie?
Rainer Zietlow:
Jest bardzo różnie. W części Afryki praktycznie nie ma infrastruktury ładowania, w takich krajach jak Zambia czy Tanzania nie było po prostu żadnych dostępnych punktów, dlatego pod nadzorem ładowałem samochód na stacjach elektroenergetycznych. Z kolei w Republice Południowej Afryki, Maroku i Rwandzie sytuacja wygląda już dobrze. W Rwandzie pojechałem kiedyś na lotnisko położone na wysokości 2000 metrów i nagle zobaczyłem cały rząd ID. Buzzów wykorzystywanych jako taksówki wahadłowe – to było niemal surrealistyczne. W innych regionach nastąpił ogromny postęp. W Arabii Saudyjskiej trzy lata temu nie było zbyt wielu stacji ładowania, a dziś infrastruktura jest tam niemal tak dobra jak w Niemczech. Bardzo szybko rozwija się również Ameryka Południowa, przede wszystkim Brazylia i Chile. Chiny są natomiast zupełnie innym przypadkiem, tam elektromobilność jest elementem codziennego życia. Podsumowując: elektromobilność rozwija się na całym świecie, a w wielu regionach infrastruktura powstaje bardzo szybko.
Pański rekord Guinnessa™ dotyczy największej liczby krajów odwiedzonych samochodem elektrycznym podczas jednej podróży. Co znaczy dla Pana ten tytuł?
Rainer Zietlow:
Spośród wszystkich instytucji rejestrujących rekordy to właśnie Guinness jest punktem odniesienia i marką znaną na całym świecie. Nie brakuje tam zabawnych rekordów, ale są też takie, za którymi stoi prawdziwe osiągnięcie i do nich zaliczam tę podróż dookoła świata. Dla mnie to już dziewiąty rekord Guinnessa ustanowiony samochodami Volkswagena i Volkswagena Samochody Dostawcze. Ten rekord bardzo wiele wymagał od auta. A ID. Buzz stanął na wysokości zadania, nie na zamkniętym torze, tylko na trasie dookoła świata.
Po 445 dniach w drodze: co oznacza ID. Buzz World Tour i co po tej wyprawie zostanie?
Rainer Zietlow:
Zostaje przede wszystkim rekord Guinnessa – i mnóstwo wspomnień. Dla elektromobilności ta podróż jest ważnym sygnałem: świat staje się dla samochodów elektrycznych coraz bardziej dostępny, a ich dystans do aut spalinowych maleje. Kiedy pojawią się akumulatory ze stałym elektrolitem i bardzo szybkie ładowanie, możliwości będzie dużo więcej. W niezbyt odległej przyszłości silnik spalinowy będzie dla nas tym, czym kiedyś była dorożka. Wierzę też, że wyprawy takie jak ID. Buzz World Tour i emocje, które za nimi stoją, wciąż mają duże znaczenie dla osób kupujących samochody.
Buzz World Tour 2025/2026 – najważniejsze fakty
Nazwa projektu:
ID. Buzz World Tour
Kierowca:
Rainer Zietlow z Mannheimu (Niemcy)
Samochód:
Volkswagen ID. Buzz Pro z długim rozstawem osi (LWB); akumulator: 86 kWh (netto); zasięg (WLTP): do ok. 483–498 km (w zależności od wersji i wyposażenia); moc ładowania (DC): do 200 kW (od 10 do 80 procent w mniej niż 30 minut); stan seryjny
Start:
1 lipca 2025 r., Centrum Odbioru Klienta w zakładzie Volkswagen Samochody Dostawcze w Hanowerze
Meta:
14 września 2026 r., targi IAA Transportation, Hanower
Czas trwania:
445 dni
Łączny dystans:
99 767 km
Odwiedzone kraje:
92
Kontynenty:
6
Liczba ładowań:
ponad 300
Przeprawy morskie:
16 (w kontenerze)
Awarie techniczne:
0
Stan akumulatora:
ponad 95 procent SOH według TÜV Nord po powrocie
Rekord:
oficjalny rekord Guinnessa™: „Most countries visited in a continuous journey by a battery powered electric vehicle”