Szef działu GT Porsche: dlaczego przyszłe 911 GT3 będą coraz lepsze
oryg.: Porsche's GT boss: why future 911 GT3s will keep getting better
Andreas Preuninger od 25 lat kieruje oddziałem GT Porsche – co czeka legendarną linię modeli? Na Porsche Experience Centre w Silverstone, gospodarzu festiwalu Sunstede obchodzącego 75-lecie marki w Wielkiej Brytanii, zebrał się tłum fanów. Dla uczestników, będących największymi entuzjastami marki, Andreas Preuninger jest gwiazdą rocka porównywalną do headlinera Glastonbury, biorąc pod uwagę liczbę przebojów, którymi kierował jako szef działu GT Porsche. Po naszej rozmowie od razu rusza w tłum, by zobaczyć kilka samochodów (wiele z nich stanowi jego własną „albumową kolekcję przebojów”), spotkać się z fanami, a później wieczorem pojawić się na głównej scenie podczas spotkania z właścicielami. Preuninger, który sprawuje tę funkcję przez niemal cały ten wiek, przyznaje, że w nowym towarzystwie może być nieco nieśmiały i zdystansowany, ale mięknie pod wpływem uwielbienia ze strony fanów Porsche, nazywając to „bardzo miłe i bardzo satysfakcjonujące” i zauważając, że w przypadku jego samochodów GT „zbudowano niemal religię wokół nich”. Dodaje: „Ta rodzina Porsche jest bardzo wyjątkowa. To, jak patrzą na mnie jako na kierownika projektu tych samochodów [GT], gratulują mi i dopingują te auta, daje sens temu, co robisz przez cały dzień”. Kiedy rozmawia ze swoimi „wiernymi”, Preuninger dba o to, by słuchać – i zapewnia, że zbudowany wokół niego zespół GT robi to samo. Mówi o „lustrze” dla swoich klientów, w którym zespół GT i klienci pragną tego samego. „Kiedy rozmawiasz z angielskimi, amerykańskimi czy niemieckimi klientami, prawie wszyscy chcą w samochodzie tych samych, specjalnych cech” – mówi. „W moim zespole sami jesteśmy fanami tego rodzaju samochodów. Jeśli nam się podobają, możemy być w 99,99% pewni, że klientom również. To bardzo prosta sprawa, ale to działa”. Preuninger wspomina ankietę, którą Porsche GT wysłało pięć lat temu do około 5000 właścicieli w 10 krajach na siedmiu kontynentach, pytając, jak używają swoich samochodów i co chcieliby zobaczyć w przyszłym rozwoju produktu. Wniosek był jednogłośny. „Wszyscy chcieli samochodu, który z nimi rozmawia, co przekłada się na satysfakcjonujące doświadczenie kierowcy” – mówi. „Żeby samochód komunikował dokładnie to, co robi w ułamku sekundy, zachowując przy tym transparentne, autentyczne, uczciwe i purystyczne wrażenia. To mówi każdy, niezależnie od tego, gdzie jest”. Pytam, czy jego praca jest teraz trudniejsza w kontekście konieczności zapewnienia, że nawet Porsche GT spełnia przepisy dotyczące nie tylko emisji, ale także bezpieczeństwa czynnego. „Tak, absolutnie” – pada stanowcza odpowiedź. „Musimy starać się jeszcze bardziej, aby nadrobić to, co wymyśli Bruksela, a co musimy włożyć do samochodów. Dla 99% klientów nie chcą być rozpraszani przez te gadżety. „Znaleźliśmy sposób, aby wyłączyć wszystkie systemy w [obecnym 911] GT3 drugiej generacji jednym ruchem. Jesteśmy w rodzaju: „Przepraszamy, musimy to mieć, ale jeśli nie chcesz, jest łatwy sposób, żeby się tego pozbyć. Musisz pozostać po legalnej stronie, jest to trudniejsze i bardziej skomplikowane, ale się nie poddajemy”. Preuninger nie jest przeciwny nowym technologiom czy postępowi, jeśli chodzi o sposób prowadzenia jego samochodów, i zauważa, że na przykład nowe materiały zawsze dają możliwości. Istnieje też technologia, która „może odpowiadać charakterowi samochodu” i poprawiać wrażenia z jazdy, choć zawsze ostrzega, że samochód nie może być zbyt ciężki, ponieważ lekkość zapewnia, że jest fajny do prowadzenia przy wszystkich prędkościach. „Tyle samochodów, które znam, rozmawia z tobą tylko wtedy, gdy jadą naprawdę, naprawdę szybko, a wszystko inne jest trochę nudne” – mówi. „Nigdy tak nie powinno być w przypadku samochodu GT”. Technologia w części wymusiła również podział w gamie modeli GT między bardziej hardcore'owe narzędzia torowe, takie jak modele RS, gdzie ważny jest czas okrążenia, a bardziej nastawione na drogę samochody dla kierowców, takie jak 911 S/T. „W epoce „997” mogliśmy zaspokoić oba te potrzeby tym samym samochodem” – mówi Preuninger. „Nie mieliśmy wtedy PDK (dwusprzęgłowej skrzyni biegów), a samochód, który był dobry na tor, był zazwyczaj bardzo lekki i czuł się bardzo zwrotny na normalnej drodze. „Teraz potrzebujemy pewnej technologii, żeby być szybkim na torze, ale facet od samochodów dla kierowców ucieka od niej, bo jest zbyt skomplikowana. Więc podzieliliśmy to na Touring, GT3 i RS, a teraz S/T. Mamy niemal równy podział po obu stronach, a publiczność samochodów GT znacznie się poszerzyła w ciągu ostatnich 10 lat”. Przy takich rzeczach jak manualne skrzynie biegów i wolnossące silniki nadal w jego samochodach, czy Preuninger czuje dodatkową odpowiedzialność za utrzymanie przy życiu tej części rynku entuzjastów? „Wiemy, czego chcą klienci, czego sami chcemy i co daje nam technologia, aby wesprzeć te cechy w samochodzie” – mówi. „Lubię trochę presji i odpowiedzialności, ponieważ daje to głębsze poczucie tego, co robisz. Każdy pracujący tu lubi pomysł, że pracujemy nad samochodem, którego nikt nie potrzebuje, ale każdy chce i który wywołuje uśmiechy”. Opowiada historię amerykańskiego weterana wojny w Afganistanie, którego paczka od matki pewnego dnia zawierała magazyn z wywiadem z Preuningerem na temat premiery 997 GT3 RS. Zakochał się w tym samochodzie i przysiągł, że kupi go po wojnie, i to go trzymało przy życiu. Powiedział to Preuningerowi w ręcznie napisanym liście dołączonym do paczki, która była lustrzanym odbiciem tej, którą jego matka mu wysłała. „To tylko niektóre z reakcji, jakie otrzymuję od ludzi na rynku, chwalących zdolność samochodu do sprawiania, że czują się dobrze, do leczenia i wywoływania tak dużo pozytywnej energii” – mówi Preuninger. „Szukają kogoś, komu mogą podziękować. Zwykle nie można tego zrobić z produktem konsumenckim”. Pytam Preuningera o jego pogląd na media, szczególnie biorąc pod uwagę regularne sukcesy jego GT Porsche na całym świecie – nie least w naszych własnych testach drogowych i corocznym konkursie Britain's Best Driver's Car, w którym modele GT zdobyły najwięcej wyróżnień w ostatnich latach. Przydatność samochodów do ich celu sprawia, że panują w naszych testach, ale często modele GT Preuningera są wyprzedane, zanim zdążymy je ocenić. „Reakcja mediów jest jedną z satysfakcjonujących rzeczy, które pojawiają się zaraz po wprowadzeniu samochodu” – mówi. „Media testujące nasze samochody to dobrze znani dobrzy kierowcy i dobre źródła informacji, o których myślę, że przeciętny nabywca GT myśli bardzo podobnie. Wasz wpływ na naszą bazę klientów jest bardzo wysoki. „W międzyczasie [między prezentacją a naszymi pierwszymi jazdami] mamy dużo zaufania bezpośrednio od konsumenta. Kiedy samochód wychodzi, zamówienia lecą. Nie czekają na testy drogowe, co jest rzadkie na rynku. Dlaczego? Ponieważ nigdy ich nie zawiedliśmy, ani razu. W ostatnich 26 modelach, które mój zespół zrobił, każdy był wielkim sukcesem. Nie przechwalam się; to prawda. „Samochody GT są zbudowane do zabawy, i to widać w tekstach. Jeśli dziennikarze się bawią, to jest to dobry test. Wiele medi motoryzacyjnych posiada samochody GT lub chciałoby, więc jesteście klientami w tym samym czasie, lub chcielibyście być”. Preuninger ma rację: dzień przed festiwalem rozmowa, którą prowadziłem z kolegami z branży, zeszła na Cayman GT4 i skok, który jeden z nich byłby gotów zrobić. Moja historia w Autotrader pokazuje, że dwa ostatnie wyszukiwania to modele GT. Któregoś dnia… Na temat wystrzeliwujących wartości niektórych modeli GT – 997 GT3 4.0, epicka maszyna, oczywiście, teraz zbliża się do 1 miliona funtów! – Preuninger mówi, że jego zespół tworzy samochody do jazdy, a nie jako inwestycję, a modele limitowane są limitowane tylko z powodu ograniczeń narzędziowych i produkcyjnych. Mimo to jest dumny z tego, jak silne są wartości rezydualne. 911 GT3 są tak dużo prowadzone, że partner tuningowy Porsche Manthey wyliczył, że około 70% wszystkich „okrążeń turystycznych” na Nürburgringu jest robionych przez takie samochody. Wystarczy przejść się po padoku przy Devil's Diner, który znajduje się na prostej Döttinger Höhe, żeby zrozumieć tę niesamowitą statystykę: w dniach torowe jest pełno Porsche GT, starych i nowych. Są kochane nie tylko za ich osiągi i to, jak się prowadzą, ale także za ich wytrzymałość. „Możesz nim jeździć cały dzień, niezależnie od temperatury, i bezpiecznie wrócić do domu” – mówi Preuninger. „Samochód nie czuje się tak, jakby ucierpiał. Nawet samochody wyścigowe używają tego samego silnika z tym samym numerem części; to tylko inne siedzenie i inny wydech”. Sugeruję, że fraza „kupuj tanio, kupuj dwa razy” byłaby tu odpowiednia, a Preuninger mówi, że osiągnięcie tak wysokiego poziomu wytrzymałości jest ogromną motywacją dla jego zespołu. Jeden znany mu właściciel 991 GT3 RS przejechał 60 000 mil, z czego około 50 000 na Nürburgringu. Opony, klocki hamulcowe i tarcze to były jedyne rachunki. Ten seryjny, wielomarkowy właściciel supersamochodów powiedział Preuningerowi: „Nie możesz uwierzyć, co musieliśmy zrobić, żeby utrzymać wszystkie inne samochody w dobrym stanie...” Pytam Preuningera, z 26 przebojami i licząc dalej, nie o to, który jest jego ulubionym z katalogu GT, ale który był najtrudniejszy do dopracowania. „Obecny GT3” – mówi. „Nie mogliśmy zwiększyć mocy [z powodów legislacyjnych], więc szukaliśmy różnych sposobów, aby samochód był bardziej atrakcyjny niż poprzednik. „Wzięliśmy przełożenia z S/T i zrobiliśmy je nieco bardziej wybuchowe na drogi krajowe, a następnie pakiet Weissach, aby był nieco lżejszy. „W przeszłości chcieliśmy dać klientowi wystarczająco dużo powodów, by naprawdę chcieli nowego, i będziemy to robić nadal. Lifting jest zawsze bardziej problematyczny niż nowa platforma, ale myślę, że wyszło całkiem nieźle”. Preuninger już przyznał, że jego praca staje się trudniejsza, ale czy entuzjaści powinni martwić się, że prawdziwe samochody dla kierowców mogą stać się rzeczą przeszłości, a nie współczesną ofertą? „Wasi czytelnicy są w dobrych rękach przez najbliższe lata” – mówi. „Mamy świetne pomysły na kilka świetnych nowych samochodów, i jestem w 100% pewien, że wszyscy je pokochają. Nikt nie powinien się martwić, że cechy naszych samochodów mają się zmienić. Wiemy wyraźnie i dokładnie, co musimy zrobić, i zawsze jesteśmy otwarci na nowe pomysły”. Uff.