← Wszystkie newsy
Vauxhall Corsa GSE: nowy hot hatch szybszy od Golfa GTI i tańszy o 9 tys. funtów
Autocar Aktualności

Vauxhall Corsa GSE: nowy hot hatch szybszy od Golfa GTI i tańszy o 9 tys. funtów

oryg.: Vauxhall Corsa GSE: New hot hatch outpaces Golf GTI for £9k less

Elektryczny sportowy model Corsa otrzymał sztywniejsze zawieszenie, mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu i szereg retro akcentów. Vauxhall Corsa GSE będzie szybszy, a jednocześnie tańszy od Volkswagena Golfa GTI, gdy trafi do sprzedaży w Wielkiej Brytanii w późniejszej części roku. Mimo że samochód pozycjonowany jest w tradycyjnym segmencie „młodzieżowych” hot hatchy, niegdyś zajmowanym przez takie modele jak Ford Fiesta ST, nowy elektryk osiąga wyniki pozwalające mu wyprzedzić wiele pełnowymiarowych samochodów sportowych. Z mocą 277 KM przyspiesza od 0 do 100 km/h w 5,5 s, bijąc wynik 5,9 s referencyjnego Golfa GTI, a także 5,7 s jego elektrycznego odpowiednika, Volkswagena ID.3 GTX. To czyni Corsę GSE również szybszą od rywala w postaci Alpine A290 (6,4 s). Cena Corsy GSE ma zaczynać się od 34 495 funtów, lub 32 995 funtów, jeśli – jak się spodziewamy – model skorzysta z rządowej dotacji w wysokości 1500 funtów, z której korzysta standardowa Corsa. To w przybliżeniu tyle samo co w przypadku A290 i o 9000 funtów mniej niż w przypadku GTI. Corsa GSE to pierwszy hot hatch marki Vauxhall od czasu wycofania Corsy VXR osiem lat temu, a producent twierdzi, że przenosi „sportowe geny GSi z modelu Vauxhall Nova w przyszłość”. Podobnie jak w nowej wersji GTi bliźniaczego Peugeota 208, Corsa GSE zamienia standardowy silnik elektryczny Corsy o mocy 154 KM na jednostkę 277 KM, stosowaną również w modelach Abarth 600e, Alfa Romeo Junior Elettrica Veloce oraz Vauxhall Mokka GSE. Moc trafia na przednie koła poprzez mechanizm różnicowy Torsen, a Vauxhall zaznacza, że dostroił reakcje przepustnicy i pedału hamulca, aby podkreślić sportowy charakter GSE. Samochód otrzymał również przeprojektowane osie przednie i tylne, a także sztywniejsze stabilizatory i nowe amortyzatory z hydraulicznymi ogranicznikami skoku. Zawieszenie jest obniżone w stosunku do zwykłej Corsy, a 18-calowe felgi aluminiowe z negatywnym pochyleniem wyposażono w opony Michelin Pilot Sport 4S. Zwiększono ciężar i informacje zwrotne układu kierowniczego, a przekładnia jest szybsza. Za hamowanie odpowiadają czterotłoczkowe zaciski Alcon z przodu i z tyłu. Trójramienne felgi nawiązują do tych z oryginalnego hot hatcha Nova, a ich płaski design poprawia osiągi aerodynamiczne. Podobnie jak w zwykłej Corsie, GSE oferuje kilka trybów jazdy zmieniających charakter auta. W ustawieniu normalnym moc jest ograniczona do 228 KM w celu zachowania zasięgu. Tryb Eco obniża ją jeszcze bardziej – choć Vauxhall nie potwierdził jeszcze, o ile – i ogranicza prędkość maksymalną do ok. 150 km/h. Tryb Sport, przeznaczony według producenta do użytku na torze, uwalnia pełne 277 KM. Zmiany w wyglądzie zewnętrznym, które odróżniają Corsę GSE od zwykłych wariantów, są bardziej subtelne niż w przypadku poprzedniego modelu VXR. W rzeczywistości, jej stylizacja z czarnymi akcentami wokół wlotów powietrza i nadkoli przywodzi na myśl relację między wczesną Novą GSi z początku lat 90. a jej odpowiednikami. Wnętrze pokazuje, że GSE to bardziej ukierunkowana propozycja niż standardowa Corsa, z masywnymi kubełkowymi fotelami w kratkę, zielonymi pasami bezpieczeństwa i kierownicą obszytą Alcantarą. Pedały z kolei wykończono w aluminium. Wraz z cenami Vauxhall potwierdził, że oficjalny zasięg Corsy GSE wynosi 232 mile – o 31 mil więcej niż w przypadku spokrewnionego modelu Mokka GSE. Jak wcześniej informował Autocar, po gorącej Corsie pojawi się wysokowydajna wariant większej Astry, rywalizująca z Golfem GTI. Model ten będzie chciał wykorzystać lukę na rynku pozostawioną przez wycofane Forda Focusa ST i Hondę Civic Type R, walcząc jednocześnie z Cuprą Born VZ i Kią EV3 GT. Podmarka GSE jest kluczowa w planach Vauxhalla na pozbycie się wizerunku marki nudnej i zbudowanie nowego, bardziej pożądanego wizerunku. Zrozumiałe jest to, ponieważ nowi chińscy konkurenci, stawiający na korzystny stosunek ceny do możliwości, zagrażają przejęciu tego, co od dawna było jednym z głównych atutów sprzedażowych Vauxhalla. „Vauxhall wypada dobrze pod względem atrakcyjności racjonalnej, ale nieco gorzej, jeśli chodzi o emocjonalną” – powiedział Autocarowi dyrektor handlowy marki, Michael Auliar. Prezes Vauxhall-Opel Florian Huetti mówił wcześniej, że „sportowość” stanowi „następny krok” dla brytyjskiej i niemieckiej marki, która dąży do lepszego odróżnienia się od marek siostrzanych w ramach koncernu Stellantis, takich jak Peugeot i Citroën.

To skrót — pełny artykuł i zdjęcia są u wydawcy. Tłumaczenie tytułu i zajawki jest automatyczne.