← Wszystkie newsy
Posłowie rozważają ograniczenie prędkości do 32 km/h w Anglii, organizacje motoryzacyjne odpierają atak
Autocar Aktualności

Posłowie rozważają ograniczenie prędkości do 32 km/h w Anglii, organizacje motoryzacyjne odpierają atak

oryg.: MPs weigh 20mph limit for England as motoring groups hit back

Posłów oskarża się o chęć „utrudniania korzystania z samochodów” w związku z propozycją domyślnego limitu 32 km/h. Posłowie rozważają wprowadzenie w całej Anglii domyślnego ograniczenia prędkości do 32 km/h, ale krytycy argumentują, że są oni marginalizowani w debacie, a dowody popierające podobne rozwiązania są wadliwe. Na początku tego miesiąca Komisja Transportu zaprosiła ekspertów ds. bezpieczeństwa drogowego do omówienia dowodów dotyczących limitów 32 km/h i zbadania, czy Anglia powinna pójść w ślady Walii i obniżyć standardowy ograniczony limit prędkości z 48 km/h do 32 km/h. Wśród ekspertów znaleźli się przedstawiciele Transport for London, który zarządza obniżaniem limitów prędkości na najruchliwszych głównych drogach stolicy; grupa 20's Plenty for Us, kampania na rzecz ogólnokrajowego wprowadzenia limitów 32 km/h w miastach i wsiach; oraz grupa zadaniowa i grupa sterująca ds. limitów 32 km/h rządu walijskiego. Rzecznik jednej z czołowych organizacji transportowych skrytykował jednak wybór ekspertów przez komisję. „W parlamentarnej dyskusji nie ma równowagi” – powiedział Declan Pang, dyrektor ds. polityki i spraw publicznych Road Haulage Association, reprezentującej operatorów ciężarówek, autokarów i vanów. „Moje nazwisko znajdowało się na liście świadków rozprowadzanej przez komisję przed spotkaniem, ale nie zostałem faktycznie zaproszony. RHA nie popiera powszechnego stosowania limitów 32 km/h na głównych drogach i arteriach, ponieważ uważa się, że nie są one stosowane w odpowiedni i umiarkowany sposób, co zmniejsza zaufanie kierowców do nich”. Brian Gregory, dyrektor ds. polityki w Alliance of British Drivers, stwierdził, że panel ekspertów wydaje się składać z aktywistów anty-samochodowych wywodzących się z polityki i środowiska akademickiego. „Ich motywacją jest utrudnianie korzystania z samochodów” – powiedział. „Wszyscy jesteśmy użytkownikami dróg i powinniśmy współpracować, aby maksymalnie zwiększyć bezpieczeństwo na drogach, ale [brytyjski] rząd prowadzi politykę wzajemnego konfliktowania grup, aby nie stawiały one oporu szalonym środkom wprowadzanym w życie”. Gregory kwestionował również podstawy przyjmowania limitów 32 km/h i, podobnie jak Pang, ostrzegł, że kierowcy nie będą przestrzegać limitów, które uznają za nieodpowiednie. „Muszą oni ustalać limity w oparciu o naukę, ale tak się nie dzieje” – powiedział. „Mamy miejsca, w których zamiast ustalać limity na poziomie 80. percentyla [prędkości, z jaką lub poniżej której 80% kierowców porusza się w warunkach swobodnego przepływu], ustala się je na poziomie 50. percentyla. To kryminalizuje 50% rozkładu prędkości, w tym statystycznie najbezpieczniejszych kierowców. Jeśli ustawisz limit prędkości, który nie zgadza się z postrzeganiem kierowców co do tego, co jest odpowiednim limitem, nie uzyskasz ich akceptacji, chyba że użyjesz ciężkiego, przytłaczającego egzekwowania”. Wpływ limitów 32 km/h w Walii Niektórzy kierowcy sprzeciwiający się sugestii domyślnego ograniczenia prędkości do 32 km/h powołują się na Walię, która przyjęła niższy próg w 2023 roku. Objęło to około 35% dróg i spotkało się z powszechną krytyką. W 2024 roku rząd Walijski zgodził się, że niektóre drogi powrócą do poprzedniego limitu 48 km/h. Jednak ostatnie dane sugerują, że zmiana zaczyna mieć pozytywny wpływ na Walię: liczba poważnych lub śmiertelnych kolizji spadła o 19% w 2024 roku, podczas gdy liczba poszkodowanych na drogach 48/32 km/h spadła o ponad jedną czwartą. Przeglądając wpływ walijskiego programu, Sue Nicholls z grupy 20's Plenty for Us powiedziała, że on i podobne programy zmniejszyły liczbę śmiertelnych wypadków i poważnych obrażeń na drogach. „Włączając dwa lata danych z Walii, istnieje teraz obszerny materiał dowodowy z Londynu, Edynburga, Scottish Borders i Kornwalii, które przyjęły podobne programy, że znacząco zmniejszają one liczbę poszkodowanych” – powiedziała. „Liczby pokazują, że każde obniżenie prędkości o 1 km/h oznacza spadek liczby kolizji o 6%. Liczba poszkodowanych w Walii drastycznie spadła po wprowadzeniu tam limitu 32 km/h, podczas gdy w Anglii pozostała na stałym poziomie”. Angielskie miasta już wprowadzają limity 32 km/h Niektóre lokalne społeczności w Anglii już zaczęły wprowadzać limity 32 km/h w odpowiedzi na nową strategię bezpieczeństwa drogowego rządu. Wprowadzona w styczniu, strategia ta wyznaczyła cel 65% redukcji liczby zabitych lub poważnie rannych – i 70% w przypadku dzieci – do 2035 roku. Wioska Ash w hrabstwie Surrey jest wśród najnowszych, które proponują taki program, a rzecznik rady hrabstwa powiedział: „Wyniki z pierwszego etapu nieformalnych konsultacji społecznych pokazały, że we wszystkich grupach więcej respondentów popierało program niż mu się sprzeciwiało. Poparcie było wyraźnie wyższe wśród mieszkańców dróg objętych zmianami, a rodziny z dziećmi podróżującymi do szkoły wyraziły najsilniejsze ogólne poparcie”. Gregory pozostaje nieprzekonany, twierdząc, że za naciskiem na niższe prędkości stoi emocje, a nie nauka. „Bezpieczeństwo drogowe powinno być traktowane racjonalnie, a nie emocjonalnie i z odważnymi hasłami takimi jak 'prędkość zabija'” – powiedział. „Ci, którzy wdrażają nowe limity prędkości, muszą mierzyć liczbę poszkodowanych w stosunku do natężenia ruchu, ale nigdy się tego nie robi. Cokolwiek by twierdzili zwolennicy domyślnego limitu 32 km/h, trzema głównymi przyczynami wypadków drogowych są 'nie spojrzałem', 'spojrzałem, ale nie widziałem' oraz 'błędna ocena drogi lub prędkości innych użytkowników drogowych'.

To skrót — pełny artykuł i zdjęcia są u wydawcy. Tłumaczenie tytułu i zajawki jest automatyczne.