Mazda 6e
Mazda korzysta z chińskiej pomocy, by w końcu stworzyć samochód elektryczny o dużym zasięgu – czy uda jej się rzucić wyzwanie Tesli? Model Mazda 6e sprawia wrażenie, jakby japoński producent został do tego zmuszony.Wielu z nas wolałoby, żeby Mazda spokojnie produkowała dalej MX-5 i gamę hatchbacków o rozsądnych rozmiarach z dynamicznymi silnikami benzynowymi i manualnymi skrzyniami biegów, może z dodatkiem kilku sześciocylindrowych silników wysokoprężnych. Jednak decydenci postanowili inaczej. Czy tego chce, czy nie, Mazda potrzebuje wiarygodnego samochodu elektrycznego. (MX-30 miał swój urok, ale niewiele więcej.) Jeśli jesteś BMW, możesz przeciwdziałać wszelkim zmianom w przepisach, stawiając na wszystkie opcje: benzynę, olej napędowy, hybrydę, napęd elektryczny, a na wszelki wypadek zaznaczając też wodór. Jednak Mazda po prostu nie dysponuje potencjałem inżynieryjnym, by dobrze poradzić sobie ze wszystkim, więc w przypadku nowego modelu 6e zwróciła się do swojego chińskiego partnera produkcyjnego, firmy Changan, i dostosowała model Deepal SL03 do standardów Mazdy.